Teksty (Reklama: opakowania sklep ,oświetlenie )
Szarpany emocjami przyglądał się pojazdom pędzącym przez kałuże obok gmachu Flatiron. Męczyły go sprzeczne pytania. Czy historia, którą opowiedziała mu Beth, była prawdziwa, czy wymyśliła ją, żeby jeszcze mocniej połknął haczyk? Czy kłamała, żeby wydobyć od niego więcej współczucia? Czy ustawiała go, żeby ją chronił przed wszelkim zagrożeniem? Sprowadzało się to do kwestii, którą roztrząsał od wczoraj, kiedy dowiedział się, że go oszukała co do swojej przeszłości. Czy go kochała, czy wykorzystywała? Musi się dowiedzieć. Musi ją znaleźć i poznać prawdę, nawet jeśli prawda okaże się nie taka, jakiej oczekiwał. Nie miał pojęcia, co wówczas zrobi. Mimo wszystko kochał ją bezgranicznie. Deszcz przecięły światła reflektorów. Ze sznura samochodów wysunął się szary oldsmobile i zatrzymał się przed Deckerem przy krawężniku. Otworzyły się tylne drzwi samochodu i wysiadł jeden z przybocznych Giordano, dając znak sztywnym ruchem głowy, żeby Decker wsiadł do środka. Decker napiął mięśnie i zbliżył się do mężczyzny, w każdej ręce trzymając bukiet róż. W porządku. Mężczyzna o potężnym torsie, szerokich barkach, ubrany w przyciasny garnitur, uśmiechnął się z przymusem. Trzymaj ręce na tych kwiatkach, przeszukam cię. Na ulicy?

(Reklama: Ares , Sprężyny VOGTLAND ,Oczyszczalnie )
