Teksty (Reklama: ,)
Gdy byłam małą dziewczynką wymamrotała moi rodzice kłócili się strasznie. Znowu zamilkła. Decker czekał. Nigdy nie wiedziałam, o co się kłócą ciągnęła cicho napiętym głosem. Do dzisiaj nie wiem. Niewierność. Problemy finansowe. Alkohol. Nie wiem. Co noc wrzeszczeli na siebie. Czasami nie tylko wrzeszczeli. Rzucali różnymi rzeczami. Bili się. Te kłótnie były najgorsze w święta w święto Dziękczynienia albo w Boże Narodzenie. Matka przygotowywała wielki posiłek. Tuż przed obiadem z jakiegoś powodu zaczynali na siebie wrzeszczeć. Ojciec wybiegał z domu. Jadłyśmy obiad same, a matka ciągle mi mówiła, jaki z ojca jest cholerny drań. Znowu cisza. Decker wiedział, że nie należy Beth ponaglać. Kiedy te kłótnie stały się dla mnie nie do zniesienia, błagałam rodziców, żeby przestali. Popchnęłam ojca, usiłując mu przeszkodzić w biciu matki. Osiągnęłam jedynie tyle, że zwrócił się przeciwko mnie powiedziała w końcu Beth. Wciąż w mojej świadomości tkwi obraz zbliżającej się do mnie pięści ojca. Bałam się, że mnie zabije. To się zdarzyło w nocy. Uciekłam do sypialni i usiłowałam wymyślić, gdzie się ukryć. Krzyki w salonie stały się głośniejsze. Ułożyłam pod kołdrą poduszki, żeby wyglądało, jakbym spała.

(Reklama: , pisanie prac ,komputery skierniewice )
