Teksty (Reklama: Świadectwo Energetyczne ,Salon Rowerów )

Doszedł do gmachu Flatiron pięć minut przed umówionym czasem i schronił się w jakiejś bramie, trzymając przed sobą żółte róże. Targały nim mieszane uczucia: różne odcienie wątpliwości, strachu i obaw. Myślał o Beth, nękały go obawy, co jej się mogło przytrafić. Ale przede wszystkim był zdecydowany. Po raz pierwszy zaangażował się w misję, która znaczyła dla niego więcej niż życie. Przypomniał sobie coś, co Beth mu powiedziała dwa dni temu, w piątek, podczas fiesty, gdy wyszli z przyjęcia producenta filmowego i pojechali do domu Deckera. To była ich ostatnia chwila normalności, choć Decker zdał sobie teraz sprawę, że w ich znajomości nic nie było normalne. Gdy się kochali, przez okna sypialni padał na nich blask księżyca, przez co ich ciała przypominały kość słoniową to słodkie i gorzkie zarazem wspomnienie sprawiło, że Decker poczuł pustkę. Później, gdy leżeli obok siebie, otaczał Beth ramionami, piersią dotykał jej pleców, pachwinami pośladków, kolanami jej kolan. Leżeli tak, z podkurczonymi nogami, zwinięci w kłębek. Beth nie odzywała się przez tak długą chwilę, że Decker pomyślał, iż zasnęła. Przypomniał sobie, jak wdychał aromat jej włosów. Kiedy się odezwała, jej niepewny głos brzmiał bardzo cicho, ledwo słyszalnie.

(Reklama: , okulary ,obozy taneczne )