Teksty (Reklama: ,)

Giordano przysunął wazon blisko Deckera. Przywitaj się z Luigim. On próbował mnie wkurwić, więc spaliłem jego ciało kwasem, zmieliłem kości i zrobiłem to. Umieściłem go w gablotce z trofeami. Jak wszystkich innych, którzy próbowali mnie wkurwić. Giordano cisnął wazon w stronę dużego kominka. Porcelana rozsypała się na drobne kawałki. Teraz Luigi to zwykłe śmieci! stwierdził Giordano. A ty, jeśli też będziesz usiłował mnie wkurwić, skończysz dokładnie tak samo jak on. Więc przemyśl sobie dobrze moje pytanie. Co masz mi do powiedzenia na temat Diany Scolari? Napięcie panujące w pokoju przerwał ostry dzwonek telefonu. Giordano wymienił z synem niespokojne spojrzenie. Może to McKittrick powiedział Frank. Dobrze bym mu radził, żeby to, cholera, był on. Giordano podniósł słuchawkę. Mówić. Zmarszczył brwi. Kto, do diabła... spojrzał na Deckera. Z kim? A niby dlaczego... To pewnie do mnie odezwał się Decker. To mój przyjaciel, sprawdza, jak się miewam. Odebrał od Giordano słuchawkę i powiedział do niej: A więc trafiłeś? Z trudnością odparł Esperanza ponurym głosem po drugiej stronie. Niełatwo było trzymać się za wami na tyle daleko, żeby kierowca nie zauważył świateł taksówki.

(Reklama: , dom pogrzebowy ,profesjonał )