Teksty (Reklama: Pozycjonowanie stron www ,)

Przed biurkiem, odwrócony tak, żeby widzieć Deckera, siedział mężczyzna po trzydziestce. Ci dwaj różnili się nie tylko wiekiem. Młodszy był ubrany w modne rzeczy, które w zestawieniu z konserwatywnym garniturem starszego wydawały się krzykliwe. Młodszy miał na sobie rzucającą się w oczy biżuterię, natomiast starszy nie nosił jej w ogóle. Młodszy wyglądał na człowieka o gorszej kondycji fizycznej niż starszy. Był lekko pucołowaty, jakby ostatnio zrezygnował z gimnastyki na rzecz picia. Przeszukaliście go? starszy mężczyzna spytał strażników, którzy przyprowadzili Deckera. Jego chrapliwy głos brzmiał jak głos człowieka, który w rozmowie przez telefon przedstawił się, że jest Nickiem Giordano. Jak go zabieraliśmy odparł strażnik. To mi nie wystarcza. Facet ma przemoczone ubranie. Dajcie mu jakiś szlafrok. Tak, proszę pana. Giordano przyjrzał się Deckerowi. No, na co czekasz? Nie rozumiem. Ściągaj ubranie. Co? Niedosłyszysz? Rozbierz się. Chcę się upewnić, czy nie masz na sobie podsłuchu. Guziki, sprzączki, eklery nie mam zaufania do takich rzeczy. Szczególnie jeśli mam do czynienia z facetem, który był tajniakiem. Brian McKittrick musiał ci dużo o mnie opowiadać. Ty skurwielu odezwał się młodszy mężczyzna. Frank powiedział Giordano ostrzegawczo.

(Reklama: , agencja interaktywna ,chromowanie )